Wyjaśniam o co chodzi w Zakończeniu Bluey Odcinek Tablica

Jakie było wytłumaczenie twórcy i scenarzysty Joego Bruma na takie szczęśliwe zakończenie? Dlaczego psy pasterskie mogły zrezygnować z umowy? Dlaczego spakowały się, a potem nie musiały wyjeżdżać bez żadnych konsekwencji? Dlaczego Brandy była w ciąży, skoro cały odcinek był poświęcony niepłodności? Joe Brom wziął udział w fantastycznym podcaście z dziewczynami z „Got to be done”, Mary i Kate. Godzinna dogłębna analiza „The Sign” pozwoliła mu opowiedzieć, dlaczego stworzył odcinek w bajkowym, a nie realistycznym stylu. Głównie chodziło o przypomnienie nam, że Bluey to nie prawdziwe życie, że w końcu to wciąż tylko bajka i kreskówka.

Zakończenie Bluey Tablica
Zakończenie Bluey Tablica

Prawdopodobnie najlepsza rada, jaką dostałem, pochodziła od autora opowiadań. Powiedział: „Wiesz, pisarze i tym podobne, kiedy jesteś dwudziestolatkiem, świeżo po uniwersytecie, odrzucasz ckliwe szczęśliwe zakończenia. Chcesz sięgnąć po naprawdę szorstkie „życie nigdy się nie układa”, chcesz pisać te smutne, tragiczne zakończenia.” Mówi, że to dość młodzieńcza, naiwna rzecz. Wytłumaczył, że odcinek mówi to samo: „życie ludzi ma wystarczająco dużo smutnych zakończeń, umieramy na końcu”. Według niego rola sztuki i opowieści polega na byciu jednym z rzadkich miejsc, do których możemy się udać i gdzie wszystko się ułoży. Tam możemy się trochę odświeżyć i odzyskać trochę nadziei. Oczywiście „The Sign” to fabuła, a fabuły też nie są prawdziwym życiem,

Więcej o tym temacie, obejrzyj film o bluey: